Blog

Jak zostać bogatym będac leniwym?

2013-04-23 08:59

Jestem marzycielem po przejściach i bagażem doświadczeń, nie zawsze pozytywnych. Chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem w dochodzeniu do bogactwa. Jeszcze nie doszedłem do moich zamierzonych celów, ale zgodnie z zasadą wypowiedzianą przez Zig Ziglara:
„ Wierzę, że można osiągnąć w życiu wszystko czego sobie człowiek życzy, jeżeli tylko zechce wystarczająco pomóc ludziom w osiągnięciu tego, czego oni sobie życzą”
Bo kto nie życzył by sobie bogactwa, chociaż zdarzają się ludzie, którzy boją się być bogate z różnych przyczyn. Nie będę rozpisywał się na ten temat, bo nie jest to temat tego kursu. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was swoimi spostrzeżeniami i propozycjami. Będę podpierał się materiałami z książek i szkoleń, które sam przerabiałem z różnym skutkiem, ze wskazaniem błędów , które popełniłem. Tytuł trochę podchwytliwy, ale rzeczywiście gdyby bogactwo zależało od wkładu pracy fizycznej najbogatsi byli by niewolnicy. Zresztą Joseph Murphy, który napisał:

„Dochodzenie do bogactwa w pocie czoła, najkrótszą drogą na cmentarz” też wskazuje, że niekoniecznie ciężka praca fizyczna jest najlepszym sposobem dochodzenia do bogactwa.  Nie znaczy to, że leżąc przed telewizorem z pilotem w jednej ręce a piwkiem w drugiej , osiągniemy bogactwo.  Chociaż pokutuje przekonanie, że żeby zostać bogatym trzeba
Wygrać na loterii
Zdobyć bogatego małżonka
Otrzymać w spadku
Ukraść
Pracować, pracować, pracować
Niestety te stereotypy mamy tak zakorzenione w naszych umysłach, że naprawdę bardzo trudno je zmienić i to jest najtrudniejsza praca jaką trzeba wykonać. Ale warto, zapewniam Was. Sam cały czas pracuję na tym  i wiem coś o tym.
Od małego wmawiają nam, ucz się, zdobądź odpowiednie wykształcenie, znajdź pracę i pracuj od świtu do nocy. Wierzcie mi nie tędy droga, jak sprawdzi się życiorysy ludzi bogatych mało z nich posiada wyższe wykształcenie. Oni mają pieniądze za które zatrudniają odpowiednio wykształconych ludzi, którzy są im potrzebni do powiększenia ich bogactwa.
Na pewno wielu z Was czytało już wiele publikacji z zakresu samorozwoju, ja zresztą też, ale mam nadzieję, że moje artykuły pozwolą Wam zrozumieć i zastosować w życiu te zasady i osiągniecie wszystko to co tylko sobie wymarzycie
Przedrukowano z artelis.pl
     numer seryjny:517630a6-9334-4f93-8145-65e85bef4303                
   

Biznes XXI wieku

2013-04-17 14:42

Bardzo często słyszę takie pytania. 
Jak uzyskać niezależność finansową ?
Jak zabezpieczyć sobie przyszłość ?
Jak zabezpieczyć przyszłość rodzinie, dzieciom ? 
Jak uzyskać pasywny dochód ?
Ja znam odpowiedzi na takie pytania.
Zrób sobie biznes. Zrób sobie " Biznes 21 wieku".

Zrób sobie najprostszy biznes świata.
Zrób sobie biznes który w bardzo krótkim czasie

może przynieść spory pasywny dochód.To od

nas dowiesz się jak krok po kroku realizować

zadania które wiodą do celu.
To co teraz jest dla Ciebie skomplikowane i 

niewiarygiodne powoli stawać się będzie proste i pewne.

Sukces w tym biznesie osiągają Ci którzy potrafią 

powielać sprawdzone wzorce działania.
My takie wzorce mamy, opracowane do ostatniego,

najdrobniejszego szczegółu.
W każdej chwili otrzymasz pomoc od osób które osiągnęły

w tym biznesie międzynarodowe, spektakularne wyniki.
Uzyskasz pomoc od ludzi którzy w tm biznesie już zarabiają

na realizację marzeń.

Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę tego biznesu.
Tu nikt ...nikt nie osiąga sukcesu jeżeli nie pomaga osiągnąć

sukcesu osobom które zaczynają.

Chcesz wiedzieć więcej o biznesie w którym to nie ty zatrudniasz

 swoich pracowników, 
w którym to nie ty płacisz za nich co miesiąc podatki, składki, ZUS. ?

Chcesz wiedzieć więcej napisz do nas

 

 

 

Co warto poznać?

2012-03-31 09:51

"Jeśli naród amerykański pozwoli prywatnemu bankowi centralnemu na kontrolę nad emisją państwowego pieniądza, to bank ten, stosując inflację, będzie zabierał ludziom ich majątek aż do momentu, kiedy pewnego ranka ich dzieci zbudzą się, a ich dom rodzinny i odziedziczone po przodkach ziemia będą na zawsze stracone"

Wypowiedz z 1787 roku => Trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Jefferson => autor Deklaracji Niepodległości USA
Dlatego proponuję, ludzie obudźcie się, i zacznijcie coś robić żeby nasze następne pokolenia nie były niewolnikami banków.

Zainteresowanych zapraszam po więcej na moje strony np. xplus-50plus.blogspot.com/

Zainstalować w sobie miłość

2011-08-13 08:36

Zainstalować w sobie miłość

 

List dwóch amerykańskich licealistów, którzy po kursie u Roberta Detzlera, w taki sposób ujęli SRT. Detzlerowi tak się spodobała ta forma przekazu, że rozesłał ją do ludzi na całym świecie....


Zainstalować w sobie miłość

Dzwoni telefon, to klientka do obsługi technicznej komputera:
# Technik:, w czym mogę pomóc?

# Klient: po wielokrotnych namyśleniach się, zdecydowałam się na zainstalowanie miłości. Może mi pan w tym pomóc?.

# Technik: ależ oczywiście, jest pani już gotowa?

# Klient: jestem gotowa, tylko w technicznych sprawach nie jestem wykształcona.

# Technik:, jako pierwsze proszę otworzyć serce, czy zlokalizowała już pani swoje serce?

# Klient: tak, ale tam znajdują się rozmaite programy. Czy jest to prawidłowe instalować miłość jak tamte są włączone?

# Technik:, jakie są to programy?

# Klient: zaraz spojrzę, to są stare przeświadczenia, stare skaleczenia, niskie wartości siebie, niezadowolenie, zdenerwowanie, nienawiść.

# Technik: nie ma problemu, miłość automatycznie wymaże te stare programy. Co prawda niekoniecznie podniesie wartość siebie, ale nienawiść niestety trzeba dokładnie wymazać. Ten program zakłóca zawsze program miłości.

# Klient: nie bardzo wiem, jak mam to wymazać. Może mi pan w tym pomóc?

# Technik: ależ z przyjemnością, proszę włączyć start i przycisnąć klawisz przebaczania. Proszę tak długo to przyciskać, aż wymaże się całkowicie nienawiść.

# Klient: ok., zrobione. Miłość zaczęła się instalować. Czy to jest normalne?

# Technik: naturalnie, ale proszę przy tym pamiętać, że ma pani teraz podstawową wersję. Po zainstalowaniu należy połączyć to z sercem i zharmonizować, tak by podnieść instalację o poziom wyżej.

# Klient: o, mam informację o jakimś błędzie. Program nie funkcjonuje na wszystkich poziomach.

# Technik: nie ma problemu, proszę bez lęków, to oznacza, że program miłość jest zrobiony by funkcjonować w sercu. Wygląda na to, że jeszcze go tam nie ma. Oznacza to, że zanim serce się do tego programu podłączy, musi się pani sama polubić, pokochać, zanim zacznie pani innych kochać.

# Klient: to co mam zrobić?

# Technik: umie pani zaprogramować program: „siebie sama zaakceptować?" Proszę przycisnąć następujące punkty, wybaczanie samemu sobie, realizację własnej wartości i uznanie swoich zasług.

# Klient: zrobione.

# Technik: to proszę teraz skopiować do swojego serca ten właśnie omawiany plik. Program sam posortuje i błędne zapisy zastąpi prawidłowymi. Pani musi samokrytykę z wszystkich plików wymazać i opróżnić kosz na śmieci, by mieć pewność, że wymazane programy więcej nie wrócą.

# Klient: zrobiłam. Moje serce odczuwa nowe zapisy. Uśmiech pojawił się na moim monitorze, przyjaźń i zadowolenie kopiują się same w całym moim sercu. Czy to jest normalne?

# Technik: czasami, bo u większości trwa to o wiele dłużej, ale w zasadzie udaje się to każdemu, jeżeli chce to zainstalować. Miłość jest zainstalowana, funkcjonuje, chcę zaznaczyć, że ten program jest bezpłatny i każdorazowe odnowienie również. Proszę pamiętać, by zainstalować ten program we wszystkich możliwych modułach pani komputera.

# Klient: obiecuję, że to również zrobię. A właściwie to jak pan się nazywa?

# Technik: niech mnie pani nazywa boskim kardiologiem, albo Ja Jestem. Większość ludzi wierzy, że wystarczy tylko raz w roku check-up, by utrzymać serce w zdrowiu. Niestety, ale producent, czyli Ja, poleca codzienną kontrolę, by uzyskać maksymalne efekty miłości.


Teraz proszę,
byśmy wszyscy zainstalowali u siebie program miłości.

Dlaczego jedni są bogatsi od drugich?

2011-03-04 09:15

Dlaczego jedni są bogatsi od www.bogatyojciec.pl/?A=42928drugich?

Kilka miesięcy temu przemawiałem w Singapurze do grupy profesorów uniwersyteckich na temat finansowej inteligencji. Na koniec wystąpienia jeden z profesorów spytał mnie:

- Gdzie się pan uczył na temat biznesu i dlaczego jedni ludzie zarabiają więcej pieniędzy niż inni?

Odpowiadając na pierwszą część pytania, odwołałem się do mojej książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" i wyjaśniłem, że miałem ojca, który był podobny do niego - szanowany i bardzo inteligentny pracownik resortu edukacji. - Mój "drugi ojciec", który był ojcem mojego najlepszego przyjaciela, a który również spędził wiele lat na wychowaniu mnie, porzucił szkołę, ale posiadał naturalny talent do finansów. Moja edukacja finansowa pochodzi właśnie od niego.

Na drugą część pytania odpowiedziałem: - Najlepszą szkołą biznesu, do jakiej uczęszczałem, był Wietnam. Właśnie w Wietnamie nauczyłem się tego, co uważam za moją najważniejszą umiejętność życiową.

- Cóż to takiego - spytał profesor.

- Nauczyłem się rozpoznawać, czy myślę używając rozumu, czy też emocji - odpowiedziałem. - W trakcie walk nauczyłem się po mistrzowsku panować nad swoimi emocjami i myśleć na trzeźwo, nawet pod wpływem dużej presji. Następnie zacząłem opowiadać o tym, jak pewnego dnia 1972 roku silnik mojego helikoptera bojowego, którym lecieliśmy, nagle zamilkł. - Nastąpił wybuch i nagle zapanowała śmiertelna cisza, której towarzyszyły najokropniejsze uczucia. Spadaliśmy z nieba jak wielki głaz. Każda cząstka mnie przeraźliwie krzyczała: "Ciągnij drążek i dodaj gazu". Jednakże trzy lata nauki pilotażu nauczyły mnie racjonalnego myślenia i panowania nad emocjami.

- Zamiast zadzierać nos helikoptera, skierowałem go w dół - prosto do oceanu, który rozpościerał się pode mną. Jeszcze dzisiaj mam w myślach tę wizję zbliżającego się ciemnozielonego oceanu, który wyhamował naszą szybkość. Gdybym wtedy zrobił to, co czułem, a więc poderwał nos w górę, umarłbym tamtego dnia pociągając za sobą cztery inne osoby.

- Jak ważne zatem stało się dla pana mistrzowskie opanowanie emocji, mając na uwadze własny sukces - zapytał profesor z jeszcze większym zaciekawieniem.

Odpowiedziałem w odniesieniu do znanych mu okoliczności: - Czy miał pan takich studentów, którzy osiągali bardzo dobre wyniki w uczeniu się, a po ukończeniu studiów nie powiodło się im zbytnio w pracy zawodowej lub działaniach finansowych?

Profesor potwierdził.

- Gdy chodzi o pieniądze - tym, co trzyma ludzi w biedzie, są emocje wynikające ze strachu. Większość ludzi żyje w strachu przed utratą pieniędzy. Powtarzają więc: "Postępuj ostrożnie", "Nie ryzykuj".

Profesor wtrącił: - Czy twierdzi pan, że należy być nieostrożnym. Żyć w niebezpieczeństwie?

- Nie - odpowiedziałem. - Mówię jedynie, że musimy wiedzieć o tym, kiedy myślimy pod wpływem emocji, a kiedy rozumu. Najtrudniejszą rzeczą w trakcie emocjonalnego myślenia jest rozpoczęcie myślenia w sposób racjonalny. Pieniądze, seks, religia i polityka należą do tych emocjonalnych tematów, które powodują, że większość ludzi nie myśli w sposób racjonalny. Gdy idzie o pieniądze, tak bardzo boją się je utracić, że je tracą. To nie jest zbyt inteligentne.

Kontynuowałem. - Innym przykładem myślenia emocjonalnego jest przypadek, gdy ktoś mówi: "Nie uważam, że powinienem to zrobić". Wielu ludzi nie odnosi sukcesu, ponieważ pozwalają swoim uczuciom myśleć za nich. Dla przykładu: budząc się każdego ranka, mówię: "Nie jestem w nastroju iść na siłownię". Na szczęście rozumna część mojego umysłu podpowiada: "No chodź, tylko godzina i po wszystkim. Jeżeli mój racjonalny umysł weźmie górę, biorę rower i jadę na siłownię. Jeśli wygra mój emocjonalny umysł, przez następną godzinę leżę jeszcze w łóżku.

- To według pana jest podstawowa różnica pomiędzy tymi, którzy odnoszą sukcesy i tymi, którzy ich nie mają?

- Tak. Gdy chodzi o pieniądze, często zmierzam w przeciwnym kierunku niż większość ludzi. Inaczej mówiąc, podejmuję ryzyko, podczas, gdy masy są skupione na bezpieczeństwie. Odczuwam ten sam strach, co inni, ale używam mojego umysłu w odmienny sposób. Umiejętność robienia tego, co jest konieczne, pomimo emocji wykrzykujących coś przeciwnego, jest najważniejszą umiejętnością życiową, jaką nabyłem.

- Ale czy pan się nie boi - spytał profesor.

- Boję się tak samo, jak każdy inny. Chodzi o to, jak reagujemy na ten strach. Na tym polega odmienność. Jak powiedziałem, większość ludzi pociągnęłaby do siebie drążek sterowniczy, gdyby silnik umilkł, ale mnie wyszkolono, aby skierować nos samolotu w dół. To samo dzieje się w świecie finansów. Ludzie wycofują się i kierują bezpieczeństwem, przestraszeni możliwością popełnienia błędu, podczas gdy życiowe okazje omijają ich.

Wyglądało na to, że profesor rozumiał mnie, więc kontynuowałem. - Istnieje jeszcze inny aspekt strachu, który również jest przyczyną utraty pieniędzy. Jest to strach związany z ostracyzmem, który u większości osób jest strachem numer jeden.

- Dlaczego strach związany z ostracyzmem - spytał profesor.

- Ostracyzm - to strach przed byciem kimś odmiennym, byciem kimś, kto jest osamotniony lub uznany za niedorzecznego przez grupę, z którą się utożsamia. Ten strach powoduje, że ludzie wolą przystosować się, niż ryzykować bycie odmiennym. W języku inwestorów strach prowadzi do mentalności "miotającego się stada". Strach przed odmiennością powoduje, że ludzie skupiają się ze sobą oczekując społecznego potwierdzenia, iż to, co robią, jest właściwe. To zjawisko nazywają też "psychozą tłumu". Ludzie zaczynają kupować na giełdzie, gdy już jest późno, kupują to, co kupują ich znajomi i zostają "zmasakrowani". Po takim doświadczeniu resztę życia spędzają w nieustannym strachu, kontynuując swoją wędrówkę z tłumem, który w sensie finansowym zmierza donikąd.

- W jaki więc sposób wpływa to na finansową inteligencję - spytał profesor

- Finansowa inteligencja jest zjawiskiem, na które, w równej części, składają się dwa aspekty - odpowiedziałem, powoli podsumowując: 50% finansowej inteligencji jest tym, czego uczymy się w szkołach biznesu, lub jak to było w moim przypadku, tym czego nauczyłem się od mojego bogatego ojca. To jest tzw. techniczna wiedza na temat pieniędzy: rachunkowość, finanse, inwestowanie i biznes. Drugie 50% finansowej inteligencji, to umiejętność rozpoznania czy myślimy w sposób racjonalny czy też emocjonalny. "Działaj ostrożnie" - nie jest racjonalną myślą, gdyż jest ona generowana przez nasze emocje. Mówienie: "Działaj rozsądnie" jest myślą płynącą z racjonalnego umysłu. Podstawą finansowej inteligencji jest relacja 50:50 obu aspektów i stosowanie tej umiejętności jest, w moim mniemaniu, odpowiedzią na postawione przez pana na początku pytanie: dlaczego jedni mają więcej pieniędzy od innych.

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: http://www.bogatyojciec.pl/?A=42928

Czy masz już wizję swojej przyszłosci?

2011-02-07 13:56

Każdy z nas deklaruje swoje cele i zamierzenia, zawsze na nowy rok. Osobiście myslę, że nie ma nic złego w nowych, wspaniałych celach czy w nowych postanowieniach. Ważne jednak jest to, czy potrafimy je zrealizować. Sam wiem jakie jest to trudne z różnych powodów ale nie o tym będziemy mówić.

Czy masz w głowie swoją wizję Twojego biznesu na ten rok?

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie kolejny poziom, na który dotrze Twój biznes w tym roku?

Czy widzisz wszystko to, co będziesz mógł osiągnąć, jeżeli Twoja wizja się spełni?

To bardzo ważne

Wierzę w to, że kiedy mamy pewnosć co do własnych celów, to wszechświat (czy jakkolwiek chcesz to nazwać) zawsze będzie nas wspierał.

Co jednak, jeżeli nie masz swojej wizji?

Jestes jak okręt bez steru, drufujesz i nie wiesz gdzie rzucą Cię fale.

Poswięć trochę czasu i wypisz cel na ten rok na kartce papieru, opisz co chcesz osiągnąć, jak chcesz to zrobić i co Ci jest do tego potrzebne.

Jeżeli cel będzie związany z internetem, to napisz, że:

 -  rozwinę swoje umiejętności związane z pracą w internecie

- będziesz więcej reklamował , szybciej budował swój  biznes
- chcę być jednym z najlepszych współpracowników Twojej firmy MLM w Polsce
- chcesz…..(rozwiń dalej tę listę)

Dopóki będziesz mówił sam sobie, że nie możesz zrobić tego, czy nie możesz zrobić tamtego, NIC SIĘ NIE WYDARZY.

Zdaję sobie sprawę, że na początku wiele rzeczy może wydawać się trudne ale wiesz co?  Wszystko co człowiek potrafi wymyslyć, jest też w stanie wykonać.

Ogranicza Nas tylko Nasza wyobraźnia. Jestem pewny jednego:

Jesteś kimś wyjątkowym i nie ma takiej rzeczy, której nie mógłbyś zrobić.

Jestem o tym przekonany. Nie mogę być jednak bardziej przekonany od Ciebie.

Dlatego też życzę Ci, żebyś stworzył wizję, dzięki której określisz bardzo dokładnie to, co chcesz osiągnąć.

Nie odkładaj tego na jutro. Stwórz swój własny scenariusz właśnie teraz bo jutro to dzień, kiedy nigdy nie nadchodzi i zacznij pracować nad realizacją swojej wizji. Jeżeli te kroki wydają Ci się zbyt proste, to miej na uwadze fakt, że to właśnie najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze. Tyle tylko, że sami potrafimy sobie skutecznie wiele rzeczy komplikować

Pamiętaj również o tym, że jeżeli chcesz przenieść swój biznes na kolejny poziom to musisz zacząć od najważniejszej osoby w Twoim życiu – od SIEBIE.

Tak, musisz zacząć od siebie i to właśnie po to potrzebujesz dokładnej wizji tego, co chcesz osiągnąć i kim chcesz być.

Pamiętaj – każda zmiana ma swój początek ZAWSZE w Tobie.

I niech X+ Dodatnia Siła będzie z Tobą

Historia Bogatego Ojca

2010-11-24 13:29

 

Miałem dwóch ojców bogatego i biednego

 Jeden był wykształcony i inteligentny, posiadał doktorat, a czteroletnie studia ukończył w czasie krótszym niż dwa lata. Następnie kontynuował studia na Stanford University, University of Chicago i Northwestern University, mając za każdym razem stypendium naukowe.

 Drugi ojciec nigdy nie ukończył ósmej klasy.

 Obaj odnieśli sukces w trakcie swojej kariery, ciężko pracując przez całe życie. Obaj mieli świetne dochody.

 Jednak jeden z nich przez całe życie miał problemy finansowe, zaś drugi stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach.

 Jeden z nich zmarł pozostawiając miliony dolarów swojej rodzinie, organizacjom charytatywnym i kościołowi. Drugi pozostawił w spuściźnie niezapłacone rachunki.

 Obaj mężczyźni byli silni, wpływowi i posiadali charyzmę. Obydwaj służyli mi radą, ale nie doradzali tego samego.

Przeciwne punkty widzenia

 To, że miałem za doradców dwóch ojców, pozwoliło mi rozważyć dwa przeciwne punkty widzenia: człowieka bogatego i biednego, chociaż w owym czasie bogaty ojciec nie był jeszcze bogaty, a biedny nie był jeszcze biedny.

 Obaj dopiero rozpoczynali swoje kariery, borykając się z problemami finansowymi i rodzinnymi, ale już wtedy ich poglądy na temat pieniędzy znacząco się różniły.

 Jeden z ojców mawiał: „Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła.” Drugi: „Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Kochałem obu tych tak różniących się ojców i wiele myślałem o ich sprzecznych koncepcjach. Wiedziałem jednak, że muszę wybrać własną drogę.

 Przemyślałem rady każdego ojca i dzięki temu zyskałem bezcenną wiedzę o potędze myśli i jej wpływie na ludzkie życie. Na przykład mój biedny ojciec zwykł mawiać: Nie stać mnie na to. Bogaty ojciec zabraniał mi używać tych słów. Nalegał, żebym raczej zastanowił się Jak mogę to zdobyć?. Pierwsze jest stwierdzeniem, a drugie pytaniem. Jedno zwalnia cię z myślenia, a drugie mobilizuje do wysiłku. Bogaty ojciec tłumaczył, że odruchowe wypowiadanie słów Nie stać mnie na to usypia umysł. Zadając zaś pytanie: Jak mogę to zdobyć? zaprzęgamy nasz umysł do pracy.

 Ćwicz swój umysł

 Bogaty ojciec nie miał na myśli tego, żebym kupował wszystko, na co mam ochotę. Chodziło mu o ćwiczenie umysłu, najwydajniejszego komputera na świecie. Cały czas powtarzał: Mój umysł staje się potężniejszy każdego dnia, ponieważ ćwiczę go. Im jest silniejszy, tym więcej zarabiam. Uważał, że mechaniczne wypowiadanie słów: Nie stać mnie na to jest oznaką  umysłowego lenistwa.

 Chociaż obaj ojcowie ciężko pracowali zauważyłem, że biedny ojciec wyłączał swój umysł, gdy poruszany był temat pieniędzy. Bogaty ojciec natomiast miał zwyczaj ciągle ćwiczyć swój umysł. W efekcie kondycja finansowa jednego ojca z czasem polepszała się, a drugiego pogarszała.

 Myśli kształtują nasze życie

 To, że miałem dwóch ojców pozwoliło mi zaobserwować, jaki wpływ miały myśli każdego z nich na życie, jakie wiedli. Zauważyłem, że ludzie rzeczywiście kształtują życie poprzez swoje myśli.

Być może potęga myśli nigdy nie zostanie zmierzona ani doceniona, ale dla mnie, jako młodego chłopca, stało się oczywiste, że bycie świadomym swoich myśli oraz sposób ich wyrażania to olbrzymia wartość.

 Zauważyłem, że mój biedny ojciec nie był biedny z tego powodu, że mało zarabiał, gdyż zarabiał dużo, lecz z powodu swoich myśli i czynów. Dla mnie, jako młodego chłopca mającego dwóch ojców, było jasne, że muszę być bardzo ostrożny wybierając swoje myśli i decydując kogo powinienem słuchać,  bogatego czy biednego ojca.

 W wieku dziewięciu lat zdecydowałem się słuchać bogatego ojca i uczyć się od niego o pieniądzach. Robiąc tak, podjąłem tym samym decyzję, że nie będę słuchać biednego ojca, mojego prawdziwego ojca, mimo że to właśnie on zdobył wszystkie stopnie naukowe.

 Różnice pomiędzy ojcami

Jeden z ojców jest multimilionerem. Drugi ubogim człowiekiem. Dlaczego? To bardzo proste, gdyż wynika to z ich stosunku do pieniędzy i życia. Spójrz na różnice i sprawdź, do którego modelu pasujesz.

 Biedny ojciec - Bogaty ojciec

 Mój dom to aktywa - Mój dom to pasywa

Bogaty ojciec powiedział: Aktywa wkładają pieniądze do twojej kieszeni, a pasywa je stamtąd wyciągają". Ludzie zbyt często nazywają swoje pasywa aktywami. Poznanie różnicy pomiędzy aktywami a pasywami jest bardzo istotne.

 Nie stać mnie na to - Jak mogę to zdobyć?

Zdanie: Nie stać mnie na to powoduje, że przestajesz o tym myśleć. Gdy zadajesz właściwe pytanie, umysł otwiera się i poszukuje odpowiedzi.

Przyczyną, dla której nie jestem bogaty, jesteście wy, dzieci. - Przyczyną, dla której muszę być bogaty, jesteście wy, dzieci.

 Pieniądze mnie nie interesują. - Pieniądze to potęga.

 W sprawach dotyczących pieniędzy bądź ostrożny, nie ryzykuj. - Naucz się jak zarządzać ryzykiem.

 Sobie płać na końcu. - Sobie płacę na początku.

Bogaty ojciec zawsze odkładał pewien procent od każdego otrzymanego dochodu. Lokował te pieniądze na rachunku inwestycyjnym i finansował nimi zakup aktywów. Biedny ojciec wydawał od razu wszystkie pieniądze i nie miał już nic na inwestycje.

Uważał, że firma, dla której pracował lub państwo powinny zaspokajać jego potrzeby finansowe. - W sprawach pieniędzy polegał na sobie i był odpowiedzialny za swoje finanse.

Był skoncentrowany wyłącznie na wiedzy akademickiej. - Skupiał się zarówno na praktycznych umiejętnościach finansowych, jak i na wiedzy akademickiej.

Operował wyłącznie słownictwem akademickim. - Nauczył się pojęć z dziedziny finansów Własne słowa to najwartościowsze narzędzia.

Pracował dla pieniędzy. - Pieniądze pracowały dla niego.

Myślał, że zarobienie większych pieniędzy rozwiąże jego problemy finansowe. - Wiedział, że edukacja finansowa jest lekarstwem na problemy finansowe. Nieistotne, ile pieniędzy zarabiasz - ważne jest, ile z tych pieniędzy zatrzymujesz i na jak długo.

Zrozumienie różnicy pomiędzy podejściem bogatego i biednego ojca jest pierwszym krokiem do finansowej wolności.

Aby zrozumieć, jak porzucić mentalność biednego ojca i przyjąć sposób myślenia bogatego ojca, poznaj proponowane przez nas narzędzia, które pomogą ci podczas podróży do finansowej wolności.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada - zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo - jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę:

http://www.bogatyojciec.pl/?A=42928

 

 

 

"Jedyną siłą zdolną do tworzenia materialnych bogactw z Bezkształtnej Substancji jest myśl."

2010-11-14 08:21

Żyjemy we Wszechświecie, u podstaw którego leży
przenikające i wypełniające wszystko pole
informacji.
Fizycy kwantowi nazwali je polem punktu zerowego.
Inni badacze używają takich terminów jak pole
morfogenetyczne czy pole Akaszy.
Wallace D. Wattles, Charles F. Haanel i inni
myśliciele początku XX wieku nazywali owo pole
Uniwersalnym (czyli powszechnym) Umysłem.
Religie nazywają je Bogiem.
Wynikałoby stąd, że skoro wszystko jest Umysłem,
to umysł jest jedyną przyczyną powstawania zarówno
energii, jak i materii. Wszystko, co jest, zostało
poprzedzone Myślą.
Teraz uwaga:
--------------------------------------------------
Człowiek jest ośrodkiem myśli i jako taki również
ma stwórczą moc.

--------------------------------------------------

Myśli odciśnięte na kanwie Uniwersalnego Umysły
nieodwołalnie zmaterializują się w formie
wydarzeń, okoliczności czy rzeczy.

Tak więc najważniejszym i mającym największe,
kluczowe i krytyczne znaczenie dla Ciebie zadaniem
musi być opanowanie swojego umysłu - nauczenie się
w jaki sposób myśleć, aby otrzymywać upragnione
rezultaty.
--------------------------------------------------
Nauka kontroli nad własnym umysłem zaczyna się

od nauki relaksacji i wyciszenia
--------------------------------------------------
Zacznij od dzisiaj praktykować wyciszenie. Może to
być jakaś forma medytacji lub relaksacji.
Jeżeli potrzebujesz - skorzystaj z pomocy takich
narzędzi, jak kierowana relaksacja, czyli nagranie
audio, w którym głos prowadzi Cię przez cały
proces krok po kroku.
Tutaj znajdziesz bezpłatne nagranie treningu
relaksacyjnego Jacobsona do ściągnięcia za darmo:

http://zakazanawiedza.pl/a/freerelaks/
 

"Naukowa metoda wzbogacania się"

2010-11-09 08:32

"Naukowa metoda wzbogacania się" jest praktycznym
systemem metafizycznym i psychologicznym
przeznaczonym przede wszystkim dla ludzi, którzy
nie mają pieniędzy, którzy martwią się o to, czy
wystarczy do pierwszego, czy będą mieli na
zapłacenie rachunków...

Jeżeli czujesz, że Twoim przeznaczeniem i prawem
jest życie pełne dostatku, zdrowia i szczęścia,
nie odkładaj czytania "Naukowej metody wzbogacania
się" na później.

Statystyki niestety są przeciwko Tobie.

Oto fakty: 89% książek z kategorii poradników
biznesowych kupionych i ściągniętych na dysk
komputera nigdy nie zostaje przeczytanych.

Spośród ludzi, którzy przeczytają pozostałe 11%,
tylko 1% spróbuje wdrożyć w życie jakąkolwiek
ideę, chociaż wszyscy doskonale zdają sobie sprawę
z tego, że wykorzystanie ich pozwoliłoby
dramatycznie poprawić jakość ich życia.

I na koniec - wśród tego 1% osób próbujących
wykorzystać nowe pomysły i rady, tylko część zrobi
to poprawnie.

Tak więc masz mniej niż 1% szans na zmianę swojego
życia "Naukową metodą wzbogacania się"...

Przynajmniej tak mówi statystyka.

Ale nie damy się statystyce, nie?

Żeby pomóc Ci znaleźć się w elitarnym gronie ludzi
rzeczywiście osiągających wspaniałe rezultaty,
będę pomagał Ci, regularnie wysyłając inspirujące
i nakłaniające do podejmowania konkretnego
działania wiadomości.

Najpierw jednak chcę, abyś teraz powziął pewne
postanowienie. Przeczytaj na głos:

"Ja, Twoje imię, uroczyście oświadczam, że przeczytam
Naukową metodę wzbogacania się, a następnie
wykonam wszystkie opisane w niej kroki. Wiem
doskonale, że dzięki wytrwałemu ćwiczeniu i pracy
tymi prostymi sposobami osiągnę wszystkie
wyznaczone przez siebie cele i zrealizuję marzenie
życia w dostatku, zdrowiu i szczęściu."

Przepisz te słowa na kartkę papieru i opatrz
własnoręcznym podpisem i datą. Zrób to
bezzwłocznie.

Więcej tnij.org/iyd5


Rodzaje marketingu

2010-11-04 15:04

Tekst ten (raczej dla dorosłych) dostałem e-mailem. Niestety nie wiem, kto jest jego autorem. Zamieszczam go z powodów walorów edukacyjnych.
Marketing kobiecy
1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: Jestem dobra w łóżku. To jest Marketing Bezpośredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: Tamta laska jest świetna w łóżku. To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: Jestem dobra w łóżku. To z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku? To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzi i mówisz: Jestem dobra w łóżku, następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku - to jest uznana marka, czyli Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: Jestem fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy. To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.

Myślę, że komentarz jest zbędny.
http://www.ekademia.pl/serwis/CNEB?t=20085

1 | 2 >>